kolejny dzień w domu , niemożliwość wyjścia jest nie do zniesienia - mąż mnie siłą w domu trzyma, bo mam się wykurować, na co zdradzę w środę, jak do skutku dojdzie :) . Chłopaki w kościele (mamy "komunistę" w domu, więc chodzimy regularnie ), potem jadą na groby a ja tu samiutka ... biedniutka, nawet się czymś słodkim nie pocieszam, bo się od kilku dni za siebie wziąść próbuję i zgubić te kilka kilo, co mi regularnie po każdej eskapadzie przybywa, ale jak tu było nie jeść i się winem nie raczyć ? Ale bym znowu się znowu po Rzymie powałęsała ... pięknie było ! i cieplutko :)
U nas zresztą też dzisiaj za oknem pięknie jest, wczoraj też ślicznie było, tylko ten mąż w domu trzyma !!! :)
| Dodaj napis |
| kolorowo w ogrodzie |
| uwolnić dynię !!! |